MZ TS 250/1 w artykule prasowym

MZ TS 250/1 w artykule prasowym

Posiadam oryginalną odbitkę zdjęcia prasowego.

Łagodniej znaczy trwalej


Kłopoty z częściami zamiennymi znane są od lat. Nic nie zapowiada, by w najbliższym czasie miały one zniknąć. Szczególnego znaczenia nabiera w tych warunkach prawidłowa eksploatacja motocykla. Niestosowanie się do tej reguły prowadzi do szybkiego zużycia elementów pojazdu. Przy braku części zamiennych może to oznaczać unieruchomienie motocykla.

Duży wpływ na niezawodność pojazdu ma technika jazdy . Może ona znacznie wydłużyć przebiegi miedzy-naprawcze lub drastycznie je skrócić. Zacznijmy od silnika. Z punktu widzenia jego trwałości najkorzystniejsza jest taka prędkość obrotowa wału korbowego, gdy siły gazowe, powstające przy spalaniu mieszanki, równoważne są siłami bezwładności poruszającego się tłoka. Z reguły jest to 70-80 % maksymalnej prędkości obrotowej wału silnika. Jazda z niższymi prędkościami przy jednoczesnym silnym obciążeniu silnika np. w skutek gwałtownego przyśpieszenia czy podjazdu pod górę na wysokim biegu, powoduję znaczne przeciążenie łożysk układu korbowego siłami gazowymi. Siły bezwładnościowe, które powinny zmniejszać są w tych warunkach niewielkie, gdyż wał wiruje z małą prędkością.

Niekorzystna jest również sytuacja odwrotna tj. gdy silnik rozwija wysokie obroty przy małym obciążeniu. Tak dzieje się na przykład w czasie jazdy na niższych biegach z maksymalną prędkością i tym razem następuje przeciążenie łożysk układu korbowego, przy czym powodem są nierównoważone siły bezładności.

Dodatkowo w skutek dopływu mniejszej ilości mieszanki silnik jest niedostatecznie smarowany. Ze złym smarowaniem mamy do czynienia również po uruchomieniu silnika po dłuższym postoju. Ponieważ jest on wówczas zimny, benzyna źle odparowuje z mieszanki, znacznie pogarszając smarowanie. Do chwili gdy silnik nie nagrzeje się, nie wolno go przeciążać, przy czym nie oznacza  to, że należy zrezygnować z jazdy. Wręcz przeciwnie. Nagrzewanie na biegu jałowym jest najbardziej szkodliwe.

Odpowiednia technika jazdy decyduje także o trwałości sprzęgła. Ponieważ zużywa się ono tylko wówczas, gdy pracuje w poślizgu dopasowując prędkość wału korbowego silnika do prędkości tylnego koła, należ starać się by czas ten był jak najkrótszy. Szczególnie unikać należy jazdy na pół-sprzęgle. Szkodliwe jest także przełączanie biegów w górę z jednoczesnym dodawaniem „gazu”. W chwili zwolnienia dźwigni sprzęgła motocykl co prawda wyraźnie przyśpiesza lecz będzie to kosztem trwałości sprzęgła. Z tych samych względów należy unikać redukowania biegów przy dużej prędkości obrotowej. Sposób zmiany biegów odbija się również na trwałości skrzyni przekładniowej i obydwu łańcuszków: sprzęgłowego i napędowego. Niezupełnie rozłączenie sprzęgło uniemożliwia wyrównanie prędkości wirujących kół zębatych, grozi ich uszkodzeniem. Z kolei gwałtowne ruszanie z miejsca i brutalna zmiana przełożeń powoduję przyśpieszone rozciąganie łańcucha.

Od sposobu hamowania zależy natomiast żywotność opon zwłaszcza tylnej, okładzin ciernych. Hamowanie z piskiem opon na zablokowanym tylnym kole niczemu nie służy. Sunące po nawierzchni a nie obracające się  koło nie dość, że zapewnia mniejszą siłę hamowania to jeszcze jest najszybszym sposobem na zdarcie bieżnika. I w tym przypadku sprawdza się  zasada, że łagodne obchodzenie z motocyklem zwiększa jego trwałość. Należy więc obserwować drogę i odpowiednio regulować prędkość pojazdu. Zwiększy to jego trwałość i jednocześnie zmniejszy zużycie paliwa.





Komentowanie jest wyłączone.